For you justify my love...

Wpisy

  • poniedziałek, 04 lutego 2019
    • Mam fanki

      To są nie znane mi młode dziewczyny, po jakieś 18/19 lat. Są ferie, to pewnie przyjechały. No i śmiało sobie „na obcej ziemi” poczynały! Szedłem boczną ulicą miasta, gdy napotkałem najpierw jedną z nich. Wysoka, i to jeszcze na średnich, czarnych koturnach. Matowy płaszczyk, ciepło, to rozpięty. Pod szyją pokaźny, modny szal w czarno białą kratę. Noszony jak apaszka. Włoski blond, ale rozjaśniane w salonie, jednak efekt niesamowity. Dżinsy z dziurami na kolanach bardzo obcisłe, „dobywające” zgrabność nóg. Przechodząc vis a vis mnie uśmiechała się zafascynowana i miała takież oczy. Wszedłem do sklepu. Wyszedłem i wtedy okazało się, że dziewczyna też idzie do tego „przybytku”, ale tym razem z równie piękną koleżanką, tym razem brunetką, w obcisłej, zielonej, nieco pikowanej kurteczce, z wyrazistymi, metalowymi suwakami. Gdy mnie mijały – blondynka z przyjaznym uśmiechem, spoglądając na mnie, powiedziała coś o mnie koleżance. Obie dosłownie w kontrolowany sposób i przyjaźnie zaczepnie omal na mnie nie wpadły. Pewnie chciały zagadnąć, ale się powstrzymały. Słowem bardzo miłe wydarzenie!!

       

      Młodość! Z radości może szaleć Duch! Chcesz kogoś poznać?? Proszę! Już! Tylko jeden, miły gest i jest już szansa, może Ty, Ty mnój Druh? Nawet brak wielkiego doświadczenia, niewiele tutaj, mało zmienia. Gdy wiesz, ja mogę – gdzie tam hamulce, odrzuć trwogę. Młodość kobieca, wolność, panieństwo! Chodzić samopas – okrucieństwo! Skoro zatem zechcesz – to wiedz... Możesz tu u mnie przychylność mieć... Ja cenię Piękno, drogie dziewczyny i już nigdy nie będę inny! Chwaląc to sobie, rozdam, pisząc, wokół. Jak Wasza przychylność zapada w oku... Jak Piękno ciała, stroju, tak Duch! Jeśli nie Ty, choć chcesz – to ja zagaję, gdy spotkam Cię znów...

      (c) praxis1

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      praxis3
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 04 lutego 2019 04:38
  • środa, 09 stycznia 2019
    • Tu zaszła zmiana

      Oto czekam w kolejce do Lab. Jestem tu bardzo wcześnie, i pierwszy. Przychodzą kolejni ludzie i szybko pojawia się też Ona! Wystrzałowa brunetka lat ponad 40ści. Miała tak piękną twarz i sylwetkę, że niewiele zapamiętałem z Jej ubioru. Wciąż usiłowałem wejrzeć Jej w oczka. Kiedy się wreszcie udało po „eonach” podjętych  starań, zrazu nie było reakcji, lecz z opóźnieniem odkryłem, że między nami jednak „zaiskrzyło”! Była prawdopodobnie wolna. Na Jej twarzy pojawił się przelotny, miły uśmiech, a wzrok stał mniej hermetyczny, obojętny, widać było, że kobieta jest gotowa i otwarta na moją inicjatywę. Teraz patrzyła przy różnych okazjach na mnie także i Ona, ale jak ja z dyskrecją i pełną kontrolą. „Jednak nic z tego nie będzie” - skwitowałem w myśli konieczność wyjścia poza poczekalnie i opuszczenia budynku po nieoczekiwanym do mnie telefonie. A szkoda! Niewiasta, jak pisałem, bardzo piękna, zwłaszcza z twarzy i kształtów ciała. Miała bardzo szlachetne rysy tej twarzy, trochę kanciastej, drobne usteczka z czerwoną pomadką, na policzkach ochrowy puder, idealnie nadający buzi ciemny odcień cery i design, gdzie ważną rolę odgrywał średnio długi kucyk z ciemnych, upiętych tak spinką, włosów. Jeszcze zapamiętałem piękno Jej figury – silne biodra o kobiecych kształtach niewątpliwie zdobiły grube, niebieskie dżinsy. Na stopach czarne, niewysokie buciki. Pierś obfita i świetnie zauważalna pod bodaj zielonkawym sweterkiem. Mimo, że „przełamaliśmy”   „casus obojętności”, nie było dane cokolwiek tu wskórać... „Tu zaszła zmiana” - jednak nieco zbyt późno...

       

      Piękno Twe sięga zenitu! Jest tak realne – nie ma nic z mitu. Poznać Ciebie należy – warto – by Los już nie grał znaczoną kartą... By to co możliwe, właśnie się działo! By o stawkę całą się tu zagrało! Oto Miłość to wybór, decyzji smak – co że z ryzykiem za pan brat. Spróbuję zawsze tego owocu – to będzie fiesta, fanfary, jeśli wystąpię o względy oto tu! Szansy tak pragnąc i jej szukając – mam dużo więcej niż samotność hołubić i Wartości za nic mając! I nic z Nich nikomu nigdy nie dając... Tak zatem twierdzę, i ja to wiem – kiedyś Sen spełni ten Wielki Dzień! Gdy On nadejdzie – już jestem gotowy – z Tobą w me życie wkroczy blichtr wrażeń Pięknych – Ich smak znany, a jednak nowy...

      (c) praxis1

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      praxis3
      Czas publikacji:
      środa, 09 stycznia 2019 16:30
  • piątek, 28 grudnia 2018
    • No problem

      Mam marzenie... By to moje pisanie miało sens, znaczenie, chciało by się by było oceniane jako nie nadto kontrowersyjne, przynajmniej „akceptowalne” i „w dobrym tonie” czy „z wyczuciem”! I chyba tak jest, choć zdania mogą być, na przykład tu w moim mieście, poniekąd, podzielone... Oto są tu dwie piękne 19 letnie dziewczyny, które sugestywnie dają do zrozumienia, że nie chcą nadto może czekać, na moje nimi zainteresowanie, i inspirację, a może gotowe są dać mi (zniecierpliwione??) offa... Jedna, to blondynka, druga brunetka. Obie mają długie przepiękne włosy. Są wysokie, bardzo powabnie wygląda ich ciało, bardzo kobieco i obie świetnie się ubierają, więc... tylko moment i już o Nich oto piszę! Dziewczyny jak marzenie o nienagannym Pięknie! Brunetka, jak mnie spotyka, na przykład dzisiaj przed południem, uśmiecha się powściągliwie i długo, wyraża „gest” akceptacji oraz zainteresowania, „rozpoznania” i „zapytania” - „Co to będzie?” wzrokiem i wyrazem twarzy... „Jak wypadnę?” - to kolejny problem – bo, że „coś będzie” - „no problem”! Już oto o tych Paniach piszę... Brunetka to taka Francuzka Bonita, co do typu urody. Często przychodzi do sąsiadki z tej samej, co moja, klatki, więc widzę, że wciąż sugeruje, że „spodziewa się tekstu” (hi hi) o Niej!! Piękna blondynka z kolei czasem „tak żebym słyszał” „dyskutuje” wyniki mojej pracy już z daleka, jak przechodzi pod moim balkonem czy spotkana gdziekolwiek, a z bliska gotowa jest „czmychnąć” na drugi koniec ulicy.  Jest „brzemienna oczekiwaniem”, jakby zapytuje, indaguje - jak poprzednia osoba tu wskazana, „cóż” „wyjdzie z mojej „stajni”, „spod mojego „pióra”, na Jej temat”!? Ona ma tu przyjaciółkę w sąsiednim bloku. I właśnie zna te moje opowiadania, jak poprzednia dziewczyna. Również jest przychylna, choć da się wyczuć respekt w Jej zachowaniu co do mnie i na przykład asekuruje się czy „kryguje” i z daleka mnie pozdrawia. Słowem, nie wiem, może o to chodzi, w każdym razie obie niewiasty sugerują wciąż swoją świadomość własnej atrakcyjności i chyba jednak bardziej „nie wiedzą jak wypadną” niż – analizują - „Co to będzie, jak o nas napisze?” Jest to tak miłe i pożądane, by starania wszystkich opisanych tu osób inspirowały! Że moim celem i marzeniem jest jedynie komplementarność, odwzorowanie z należnym zachwytem i uznaniem oraz adekwatność opowiadania. Tak by tekst te starania, ten wypracowany naprawdę z poświęceniem, design, stosownie wieńczył i honorował. Zatem - „Nie bójcie się!” moje drogie, już o Was piszę - „no problem”.. I piszę, bo warto!!

       

      Zwycięstwo zaczyna się na starcie” - „Koniec wieńczy dzieło” - Piszę, by wielbić Arcydzieło... Waszych starań i trudu – kobiety! By świat – znał Piękna Przepych! By działo się skoro się i tak dzieje – to z Waszych starań Słońce znów jakby na wschodzie co dzień dnieje! Jak dopuścić, by zapadło się w zapomnienie – Królowej Nocy Jednej -  radosne Piękna wypełnienie! Jak nie zadbać by każdy Kwiat -  nie dał się ze swych trudów Znać... Trudów po Piękna łut – i szczęścia – więc pytam, tu piszę - która Wasza, z dnia nadzień inna i doskonalsza, estetyczna „odsłona” - która więc też z Was  i Nich - Najpiękniejsza?

      (c) praxis1

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      praxis3
      Czas publikacji:
      piątek, 28 grudnia 2018 17:00
    • I dziś kolejne słodkie odkrycie

      Wychodzę przed chwilą na balkon, by zapalić. Ona już nadciąga od prawej, wdzięcznym krokiem, którego cechą kluczową był rytm „wyrzucanych” jakby i trochę „skocznie” ku przodowi stóp zdobnych w czarne, średnie koturny. Nad sobą miała czarny parasol, właśnie lało, więc twarzy nie widziałem. Jedynie włoski, sięgające do ramion, „burzę” „fal” koloru ciemno brązowego. Na ciele poniżej zgrabna jesionka, czarna z podwójną linią dużych, stalowych w kolorze guzików. Grube, czarne i obcisłe
      spodnie, „rozwarte” rozchodem rozcięcia do butów. I tu najważniejsze – linia ciała „naddana” w powabie ku tyłowi, zwłaszcza w okolicach środka ciała. Są aż tak „erotycznie oczywiste” kobiety. Ta miała max 20 parę lat. Nie była wysoka, a że zgrabna, to i jak piszę „przednia” i powabna na schwał!! Minęła mnie tu pod balkonem i mogłem smakować do woli te parędziesiąt sekund czy nawet dłużej „z tego zdroju”. Chwalę sobie, że tu mieszkam – co rusz spotyka się dziewczyny tak piękne, że wręcz dech zapiera i tak inspirujące, że z lubością utrwalam słowami te „kwiaty” na łamach mojego bloga. Dość napisać, że dwa lata wstecz stąd pochodziła Miss Polonia – Paulinka Maziarz, a zatem jest coś na rzeczy. Tu lokalnie aż tak się „urodziwie sprawy mają” jak nigdzie indziej. I mniejsza o przyczyny – to fakt niezbity...

       

      Zaraz kolejny tekst napiszę... Tobą inspirowany – przecież życiem! Piękno, zadbanie, powab – ten zdrój, że motyw tekstu idzie w ruch, jak motyli czy idei rój... Słowa płyną i płyną – o Tobie – o spotkaniu z dziewczyną... Nie ważne, że to tylko zaczyn – już dzieje się z tym wejrzeniem pierwszym, właśnie takim! „Hallo, I love You – Won't You tell my Your Name” - śpiewał poeta, Jim Morrison – Jego twórczy znój – też mej inspiracji podnieta, a potem twór! Utrzymuję te wpisy także i właśnie w tej pieśni rytmie – piosenki co niesie Miłości przesłanie i jak Ty i Wy od lat bosko kwitnie i zakwitnie!!

      (c) praxis1

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      praxis3
      Czas publikacji:
      piątek, 28 grudnia 2018 16:52
    • Nie szara myszka po namyśle

      To była odkrywcza przygoda! „Ty nad poziomy wylatuj!” Cymes! Prima sorta! Voila! Oto grudniowa szaruga, gęsta mżawka, średni ziąb... Podchodzę do kolejki przy kiosku w centrum mojego miasta i co? I dłuższą chwilę nic! Zupełnie! Totalnie jednak zmarnowany czas, jak się  miało okazać... Gdy tak spojrzałem przemoknięty na przód kolejki – najpierw dostrzegłem Jej nieziemsko zgrabne nóżki, osłonięte bardzo obcisłym, cienkim, ciemno granatowym teksasem i czarnymi kozaczkami pod kolano, tak długimi, na średnim, co do masywności, ale pokaźnym obcasie... Tak – patrzyłem namiętnie na tę część Jej bosko zgrabnego ciałka! „Przyczepiłem się” z ochotą zwłaszcza do sexy zarysu linii, często krzyżowanych przez Nią w kolanach nóżek... Powyżej długa, dość obcisła kurteczka, z białym, rzadkim szwem, a koloru jasna, zgniła zieleń, obcisła, jednak gruba i ciepła, skrywała zupełnie szczegóły, tu tylko i aż „przaśne”, a „domyślne” co do reszty Jej „akuratnego” ciałka... Nie była nadto wysoka, ale właśnie dlatego idealna. Uwielbiam takie kobietki! Na główce cienka, materiałowa czapeczka z zakładką na dolnej krawędzi, koloru grafit czy może czerń. Spod niej wychynęły jasno słomkowe włoski blondynki. Włoski grube i witalne, zdrowe, nieskazitelnie czyste, takie wellness ' y! Twarzyczka szeroka i obła, o jasnej cerze. Na małym, zgrabnym nosku słodkie, duże, obłe okularki o bardzo cienkim i przeźroczystym szkle. Widocznie tylko do czytania. I w ogóle aura, mżawka, stonowanie barw przez grudniową szarugę awansował tę kobietkę, bez cudzysłowu, w moim odczuciu, a jakże, na „mola książkowego”, czy jak się miało za chwilę okazać - „mola księgowego”... Ale o tym za chwilę, ze wszystkimi szczegółami... Laska czuła się trochę skrępowana nadmiernie długim oczekiwaniem i jak pisałem chętnie się poruszała dla dodania sobie animuszu. Polegało to głównie na wspomnianym przestępowaniu z nogi na nogę, ze zniecierpliwieniem i nie wątpliwą nudą, ale też jakby niepewnością – np. co do swojego, choćby estetycznego emploi. I owym krzyżowaniu nóżek w kolanach. I oto odezwała się „kategoryczną” „dyspozycją” Tej, co tego noska, wg maniery niemal podlotka w porządku duszka, a dojrzałości w design, „zadbania” i ekspresji sex appealu, zadziera, do sprzedawczyni, gdy wreszcie stanęła przy okienku, prosząc „z wdziękiem”, jak dla mnie, i a jakże, takąż bowiem pewnością siebie i pełnym brakiem pruderii, o faktury!! A zatem po studiach i księgowa! To dopiero partia! „Splendid!” i „Oh my God!” oraz „To ci dopiero!” - Wykrzyknąłem w duchu z uznaniem i nie kłamanym podziwem! W tej mieścinie, taki fart i to jeszcze „in flagranti” na ulicy, w momencie „obiecującej” „dekonspiracji”! I właśnie! Była raczej świeżo po studiach, o czym świadczył trochę ubiór sugerujący „wymuszoną” skromność Tej co dopiero „na dorobku”, choć laska już aspirowała wyżej i wyżej w hierarchii oraz pozycji społecznej. A świadczył o tym  choćby opisany ton Jej głosu w rozmowie z klientką Jej biura rachunkowego. Po chwili, stukając powabnie obcasami kozaczków, oddaliła się z wdziękiem gdzieś w kierunku centrum...

       

      Niech żyje dziewczyna młoda!” Jej Piękno, Uroda! Świeżość i Witalność do granic! Ona ma „pazur” Czasu za nic! Tak ciałem jak i duchem młoda! W uczuciach – romantyczna dodam. Taka osóbka wie, co mówi, gdy się Ją i Ona więcej niż polubi! Czas tu nie gra żadnej roli, a wieczność służy w niedoli i doli! Tu mówi się tylko „na zawsze” w Miłosnym wyznaniu – tak wspaniale i zacnie – o kochaniu! Szlocham już nad swym losem okrutnym.... Żyłem przecież może życiem butnym... I choć takiego Piękna mało dawniej było, jak by się chciało, by się Je spotkało i zdobyło! Zam jednak wolności smak – ja, z samotnością za pan brat! Lecz gdy Ty mi tak się Piękną jawisz – będę zabiegał – wyznania prawił! Co znaczyć może to wszystko ma? Ty mi powiesz - jak przyjmiesz mej miłości może trochę skromny, a odważny Dar...

      (c) praxis1

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      praxis3
      Czas publikacji:
      piątek, 28 grudnia 2018 12:49

Kalendarz

Luty 2019

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa